System emerytalny

Rekordowa partycypacja, rekordowe aktywa, rekordowe zyski – można mnożyć sukcesy Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK) na koniec 2025, które przebojem zdobywają sobie popularność wśród pracowników, nie tylko Polek i Polaków, ale także obcokrajowców. Zatem skoro program tak dobrze funkcjonuje, to lepiej przy nim nie majstrować legislacyjnie, aby nie podważyć zbudowanego zaufania i nie popełnić błędu z OFE. Wzrost uczestnictwa w PPK jest dowodem wzrostu świadomości emerytalnej (niskiej przyszłej tzw. stopy zastąpienia) i postępującej edukacji finansowej.

PPK mają już „skończone” sześć lat, choć zostały wprowadzone przez poprzednią koalicję rządzącą, to następcy nie popsuli projektu i efektem jest pasmo sukcesów wzmacniających nie tylko długoterminowe oszczędzanie w celu poprawy zabezpieczenia emerytalnego, ale także sam rynek kapitałowy, gdzie systematycznie trafią świeże miliardy złotych. I w coraz większym stopniu neutralizują zasadę tzw. suwaka, który powoduje pozbywanie się akcji przez OFE. Im szybciej rosną  wpłaty do PPK, tym łatwiej zasypywać dziurę po OFE, choć podaż z ich portfeli pozostaje i – jak na razie – pozostanie poważnym problemem rynku.

Pod względem liczby aktywnych rachunków PPK na koniec 2025 r. pękła ważna granica pięciu milionów (5,09 mln), przy czym ich posiadaczami jest 4,12 mln osób (można mieć więcej niż jeden rachunek jeśli ma się więcej pracodawców). Jeśli chodzi o aktywa to przekroczono już 45 mld zł, przy czym grudzień był pod tym względem rekordowy – aż 1,87 mld zł. Bardzo ważnym wskaźnikiem jest poziom partycypacji, który sięgnął już 57,12 proc. – tylko w ostatnim miesiącu przybyło blisko 42 tys. uczestników. W sumie już 338 tys. podmiotów umożliwia pracownikom uczestniczenie w programie, a największym wzięciem cieszy się on w największych firmach zatrudniających pod tysiąc osób – aż 84,62 proc.(!). Co ciekawe, zaufanie do PPK jest znacząco większe w sektorze prywatnym (partycypacja 65,56 proc.) niż publicznym (32,54 proc.), co wskazuje na słaby poziom zaufania do państwa właśnie… wśród państwowych pracowników. Co szczególnie ważne systematyczny wzrost partycypacji odbywa się obecnie na zasadzie dobrowolności, czyli nowozatrudnieni chcą pozostać w programie, a i dotychczasowi nieufni się do niego przekonują. Skokowo liczba uczestników może się zwiększyć dopiero podczas obowiązkowego zapisu przewidzianego co cztery lata (dotychczas odbył się tylko jeden), zatem obecnie mamy wzrost organiczny. Warto w tym  miejscu przypomnieć, że na starcie z programu postanowiło się nie wypisać z niego zaledwie ok. 30 proc. uprawnionych, a prognozy, że będzie to połowa pozostały na papierze. Musiało upłynąć sześć lat, aby te nadzieje się spełniły i ponad połowa zatrudnionych znalazła się w programie, z którego – co warto podkreślić – można się bez problemu wypisać. Wyniki finansowe funduszy korzystających z hossy na warszawskiej giełdzie powodują, że niektórzy uczestnicy mogli zarobić dotychczas nawet 205 proc.

Miarą powodzenia i zaufania do PPK jest fakt coraz większej partycypacji zatrudnionych obcokrajowców, którzy stanowią już ponad 6 proc. ogółu. W tym gronie najwięcej jest Ukraińców (prawie 156 tys.) oraz Białorusinów (18,7 tys.). To również duży sukces PPK, ponieważ oznacza, że pracownicy np. z Ukrainy wiążą swoją przyszłość i emeryturę z naszym krajem –  wszak program opiera się na zasadzie dobrowolności. I w przeciwieństwie do obowiązkowego filaru ZUS wpłacone składki pozostają ich prywatną i dziedziczoną własnością, co wskazuje na ich zaufanie do państwa. Warto również spojrzeć na średni wiek uczestnika PPK (40 lat), który wskazuje na jeszcze długi horyzont wpłat, ponieważ pieniądze z programu można wypłacić jednorazowo lub w ratach po osiągnięciu dopiero 60 lat.

Będąc uczestnikiem PPK łatwo można sprawdzić samodzielnie w internecie nie tylko saldo, ale także wysokość wpłat, co dodaje poczucia kontroli nad pieniędzmi. Stan konta to kombinacja wpłat nie tylko pracowników, ale również pracodawców (zazwyczaj 1,5 proc. wynagrodzenia brutto) i rocznej dopłaty od państwa (dochodzą do tego wyniki samych funduszy).

Powodzenie programu PPK jest szczególnie ważne w perspektywie przewidywanej niskiej wysokości wypłat świadczeń emerytalnych z ZUS – po zmianie zasady „zdefiniowanego świadczenia” na „zdefiniowaną składkę” – tzw. stopa zastąpienia (stosunek świadczenia emerytalnego do ostatniej pensji) nieuchronnie będzie spadać i może znaleźć się na poziomie nawet 30-35 proc. Dlatego tak ważne jest oszczędzanie prywatne nie tylko w PPK, albo w innych formach (IKE, IKZE, PPE, OIPE), ponieważ w ten sposób można samodzielnie zwiększyć dochody po przejściu na emeryturę i uniknąć ubóstwa na „jesień życia”. Ta świadomość stale rośnie, nie tylko wśród inwestorów giełdowych, pomimo że obecnie stopa zastąpienia przekracza jeszcze 50 proc., więc nie jest tak alarmująca jak będzie w przyszłości.